Dzisiaj jest Czwartek, 20 Listopad 2008           http://www.streszczenia.org

Polecamy:      Gry online    · Miejscowość Laliki ·            

Gry


Szukaj

Szukaj na stronie







Prace

Moje refleksje wywołane wierszem Wisławy Szymborskiej “Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej”

głosów: 2
Ocena: 3.5Ocena: 3.5Ocena: 3.5Ocena: 3.5Ocena: 3.5Ocena: 3.5
Twoja ocena:

Wiersz Wisławy Szymborskiej pt. „Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej” jest o zwykłej kobiecie- nauczycielce, która zginęła ratując z ognia czwórkę dzieci.

Płonący dom. Po drugiej stronie ulicy tłum gapiących się na rozprzestrzeniający się żywioł ludzi i ona. Młoda, niewysoka, szczuła kobieta, też chce zobaczyć co się dzieje. Kiedy jest już dostatecznie blisko słyszy, dobiegający z zajętego już całkowicie przez ogień budynku, dziecięcy płacz i rozpaczliwe wołanie o pomoc. Bez wahania, ku zdziwieniu innych rusza w ogień.

„A ty dokąd”- zadaje pytanie również zaskoczony podmiot liryczny.„Tam już tylko dym i płomień”.

„Tam jest czworo cudzych dzieci,
- idę po nie!”- odpowiada ona, nie zatrzymując się.

„Wynosi je w ramionach,
zapada w ogień po kolana,
łunę w szalonych włosach ma.”

Ludwika Wawrzyńska zginęła, ale dzieci ocalały.
Wydarzenie to skłania do refleksji nad samym sobą. Jakie są moje możliwości? I jakie są możliwości innych ludzi? Czy zrobiłabym to samo co bohaterka Wisławy Szymborskiej? Najlepsza odpowiedź byłaby taka: Na pewno zrobiłabym to samo co Ludwika. Ale tak naprawdę to słowo „na pewno” zamienia się w „nie wiem”. I mogę tylko odpowiedzieć słowami poetki:

„ Nikt mnie dotychczas
nie wzywał na pomoc,”
a przecież „ tyle wiemy o sobie,
ile nas sprawdzono”

Może stałabym w tym tłumie i czekała bezradnie aż płacz dzieci w końcu umilknie. Ludwika Wawrzyńska słyszała wołanie o pomoc. Czy inni tego wołania nie słyszeli? Może nie chcieli. Z całego tłumu to ona- słaba na pozór kobieta- okazała się najsilniejsza, najodważniejsza, najbardziej ludzka.

Przecież „o człowieku świadczą nie puste słowa, ale konkretne działanie.”

Każdy zrozumiałby matkę rzucającą się w ogień za swoimi dziećmi. Ale rodzicielki tych dzieci nie było. Może wyszła właśnie po zakupy, kiedy wydarzyła się ta tragedia, a może nie miała tyle siły ani odwagi aby skoczyć w ogień, tak jak zrobiła to nasza bohaterka. Tym bardziej heroiczny wydaje się czyn Ludwiki Wawrzyńskiej, gdyż bezinteresownie narażała swoje życie dla „cudzych” dzieci. Na pewno nie myślała wtedy o chwilach chwały ani o żadnej innej nagrodzie. Wiemy tylko, że bardzo kochała dzieci, przecież z zawodu była nauczycielką.
Podmiot liryczny dziwi się

„Więc jak to,
tak odwyknąć nagle
od siebie?
od porządku dnia i nocy?
od przyszłorocznych śniegów?
od rumieńca jabłek?
od żalu za miłością za miłością,
której nigdy dosyć?"
W jednej chwili wszystko to przestaje mieć znaczenie. Dla Ludwiki liczą się tylko one, niewinne i bezbronne wobec tego okrutnego żywiołu, który już wydał wyrok, dzieci.

„Nie żegnająca, nie żegnana
na pomoc dzieciom biegnie sama”

Dopiero reakcja człowieka w trudnej sytuacji przedstawia jego rzeczywistą wartość. Dlatego nie wiem czy słowa, w których zapewniałabym teraz, że uczyniłabym to samo, co ona, nie okazałaby się pusta.


Wyświetleń pracy: 346

Komentarze


Twój nick:
Twój email:
Twój komentarz:


Layout: www.reptile-design.com
CMS XL-Team by rysi3k
statystyki www stat.pl
Zapytań: (8/7)
czas generacji: 0.12414

© 2005 Streszczenia.org - Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy i nadsyłanych prac oraz za ew. błędy w nich zawarte.

Streszczenia i opracowania lektur szkolnych, młoda polska, angielski, oświecenie, współczesność, XX lecie biografie, romantyzm, pozytywizm, barok, charakterystyki, testy, sciaga, ściąga




Forum językowe · Nagłośnienie · Angielski w pigułce · Zakłady bukmacherskie · swolocz.pl - nietuzinkowe komentarze · ściąga · Filmy online · Forum reklamowe
  · Miejscowość Laliki ·
Jeśli chciałbyś(aś), aby Twój link znalazł się w tym miejscu, zajrzyj do działu Reklama.